home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor marta_525   data 2010-05-31

Woda to nie tylko życie

Każdy z nas wie, że bez wody nie istniało by życie. Woda nie zawsze jest jednak przyjacielem człowieka. Od dwóch tygodni mamy w Polsce powódź, dlatego postanowiłam poruszyć ten temat na moim fotoblogu. Specjalnie dla Was poszłam zrobić zdjęcia ponoszącej się wody, nie są jednak to zdjęcia z miejsc zagrożonych powodzią. Zdjęcie obok to roślinność, która występuje przy stawach. Jeśli się dobrze przyjrzymy zobaczymy że poziom wody się podniósł na wskutek opadów.  Nie pojechałam w takie miejsca, aby nie przeszkadzać strażakom przy pracy. Ale po kolei zacznijmy od początku. Co to jest powódź? 

Powódź klęska żywiołowa, przejściowe zjawisko hydrologiczne podczas którego przybywa wody w zbiornikach np. jeziorach, rzekach, morzach lub innych ciekach wodnych, skutkiem przybywanie wód jest przekroczenie brzegów i wylanie się wód na pola, łąki, oraz zalania domów, ulic. Jak ogromne mogą być skutki działania wody chyba wszyscy wiemy. Obecnie straty spowodowane tegoroczną powodzie wyniosą kilkanaście milionów, jak nie więcej. Ludzie stracili dorobek życia, domy, miejsce pracy, kontakt z cywilizacją. Zwierzęta straciły domy, życie, właścicieli. Nasuwa się jedno pytanie dlaczego? Dlaczego wykorzystaliśmy tylko  niewielką część pieniędzy od Unii na zabezpieczenia powodziowe. Dlaczego ludzie budują się na terenach zagrożonych zalaniem. 
Stawiam sobie kolejne pytanie dlaczego, za wszytko winimy bobry? Nie mogąc tego zrozumieć poszukałam informacji na ten temat. Aby udowodnić niesłuszności tych oskarżeń:
 -To przecież bóbr jest największym szkodnikiem wałów przeciwpowodziowych, a nie można go przestraszyć, bo jest chroniony. Józef Racki z PSL
Według Czecha szkody robione przez bobry w wałach przy normalnym stanie wody mają znikome znaczenie. Ale by te budowle nie zostały zniszczone przez zwierzęta, trzeba je odpowiednio zabezpieczyć. - Można instalować metalowe siatki, murki oporowe czy dodatkowe wały od strony rzeki. Tak jest np. w rejonie zielonogórskim, gdzie usypano dodatkowy wał od strony rzeki, który służy zwierzętom i nie ma dramatu, kiedy pęknie - mówi Czech. - Jest to stosunkowo niedrogie rozwiązanie. Jednak nie wszystkim się opłaca. Na doraźnym łataniu dziur w wałach zarabia wiele firm. 
Naukowiec dodaje, że gdyby nie praca bobrów i ich systematyczne budowanie tam - szczególnie w górach - skala tegorocznej powodzi byłaby większa. - Tamy bobrowe spowalniają spływ wody. Tego dowodzą badania, prowadzone choćby na Uniwersytecie Jagiellońskim - dodaje Czech.
Są to tylko niektóre fragmenty artykułu który pochodzi z gazety metro zapraszam do czytania. Zdjęcia poniżej, pierwsze zdjęcie to wbrew pozorom nie są żeremia, chociaż nie powiększając zdjęcia może tak się wydawać. Zdjęcie przedstawia uschłą roślinność. Kolejna fotografia to widok z brzegu, kolejne ujęcie to następna fotka. Ostatnie zdjęcie przedstawia cień na wodzie.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Archwium

2010 (35)
luty (6)
marzec (6)
kwiecień (6)
maj (14)
czerwiec (3)
2011 (1)
Oceń blog

Ilość głosów: 920
Średnia ocena: 8.49

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij