home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor zieloona   data 2010-06-05

27 stopni w cieniu...;]

Dzień jest upalny. W pewnych momentach aż trudno złapać oddech, jednak przyroda nie da nam się wykończyć, wieje czasami, co jakiś odstęp czasowy, wietrzyk, nie za mocny,ale orzeźwiający. Ludzie poczuli już lato, chodzą rozebrani “do rosołu”. Mają zupełną racje, bo jest to jeden z najcieplejszych dni tego roku, temperatura sięga aż 30 stopni Celcjusza, tak samo jak w ciepłych krajach Europy, takich jak Hiszpania. Gorączka, uff! Większośc osób leży sobie na leżaczkach, korzystając z długich promieni słonecznych, które muskając ich ciało, czynią skóre bardziej brązową, “opalenizne”. Jednak pamiętajmy o tym iż taka temperatura nie jest optymalna dla człowieka, jest za gorąco. Można dostać udaru, lub zasłabnąć. Należy pić dużo wody, nawadniać swoje ciało, gdyż przy takiej pogodzie dużo jej tracimy w postaci potu, który ochładza naszą skórę, chroni ją przed przegrzaniem;] Trudno w przy takiej pogodzie cokolwiek zrobić, gdziekolwiek wyruszyć, gdyż ludzie są ospali, oczy im się same zamykają. Straszna pogoda, upał, jednak pod wieczór zacznie się ochładzać(miejmy taką nadzieje). Jak na razie zostaje przeczekanie, ale w moim przypadku nie da się nic nie robić. Czasami myślę, że mam niewykryte ADHD i muszę się czymś zajmować, w innym wypadku mogłabym oszaleć. Mama nie chciała abym oddalała się sama daleko od domu, gdyż w razie zasłabnięcia nikt by mi nie pomógł, w miejsca, które najczęsciej odwiedzam są oddalone od zabudowań, a i mało uczęszczane przez ludzi. Dlatego zostało mi podwórko i jego tajemnice, ale wieczorem wyruszę na wyprawę, jesli się ochłodzi i nie będzie innych niespodziewanych niespodzianek, które mogły by mi w wycieczce przeszkodzić;] Moje podwórko to tylko 9 arów, zwykła działka z wielkim domem z przodu. Jednak to co w niej niezwykłe, to duża ilość drzew, a w ich koronach ptaków. Największym drzewem,które rośnie na podwórku, jest orzech włoski. Przerósł już dom! W jego koronie gniazdo mają np. gawrony! Często jednak wiją je tak wysoko, na samym czubku, podglądnięcie ptaków jest nie lada wyczynem, na szczęście mam lornetkę, która mi to umożliwa! Bardzo przydatna rzecz! Drzewo ma ponad 30 lat, już próchnieje, a drugie tego samego gatunku drzewo, jak pisałam, było spróchniałe i jego odnoga się oderwała, napędzając nam nie lada strachu. Najgorsze co może być, to ich wycięcie, które będzie nieuniknione... Oprócz starych, kilkudziesięciu letnich roślin, mam także posadzone całkiem młode. Rosną jak na drożdżach! Jednak dziś moją uwagę przyciągnęło inne zdarzenie! Pamiętacie zapewne początki rozwoju drzewa po zimie. Kwiaty jakie na jego gałązkach widniały! Dziś mogłam zaobserwować zawiązane owoce! Jest to czereśnia! Wiednieją na niej zielone kuleczki, które niedługo zmienią kolor na czerwono-bordowy i trafią do mojego brzuch! Mmmm...;] Ich soczysty smak śni mi się od połowy zimy;] W tym roku wyjątkowo nie ma meszki,która zjada liście drzew. Nie mam pojęcia dlaczego, jednak razem z nią znikły także biedronki, czarne stworzenie to ich przysmak. Szkoda, ale lepiej jest tak dla drzew. Razem z nadejściem owoców, nadejdą także “złodzieje”. Szpaki, które zechcą zjeść je przedemną! W tamtym roku zjadały nawet niedojżałe i na pewno bolał ich brzuszki. Trzeba będzie zamontować stracha, albo innego rodzaju odstraszacze! Nie jest to jedyna roślina, która ma już zawiązane owoce, winogron też się pospieszył! Winogoronowa altanka posłużyła mi dziś za schronienie przed Słońcem, które nadal mocno utrzymuje się na niebie i dogrzewa... Mój kot lededwo co się trzyma na łapach, szuka cienia, i leży jak na komende”zdechł kot!” Dyszy i ledwo co wytrzymuje, tak samo też zwierzęta w lesie. Na pewno pochowały się w najgłębszy, najbardziej zacieniony kąt ekosystemu,gdzie promienie słońca nie dochodzą. W takie dni czuje się efekt cieplarniany. Pojechałoby się nad morze, jednak woda Bałtyku jest zimna,a i temperatura jest tam inna. Morze ma takie właściwości, że w lato pochłania wszystkie promienie, ochładzając tym temperaturę, a zimą oddaje ciepło;] I tak człowiek narzeka, za gorąco źle,za zimno źle... No cóż, człowiek jest dziwny, nigdy mu nic nie pasuje;] Ale na prawdę mogłoby być chłodniej... Jak na razie nie zapowiada się na ochłodzenie, a moje plany na wycieczkę oddalają się...

 

 

A tak wyglądają nie dojrzałe owoce winogronu! Nimi można będzie się cieszyć dopiero za kilkadziesiąt dni...Jednak smak zrekompensuje wszystko, nawet długie czekanie! Można będzie także zrobić z owych owoców przetwory,które przechomikuje się w piwnicy i będzie zjadać w zimie!

Pod spodem kilka innych zdjęc drzew i ich owoców-czereśnia. Na razie są zielone, ale mam nadzieje, że w przyszłym tygodniu będę mogła cieszyć się ich pysznym smakiem! I oby “złodzieje” nie byli pierwsi...;]


 

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Archwium

2010 (188)
luty (51)
marzec (43)
kwiecień (40)
maj (31)
czerwiec (23)
Oceń blog

Ilość głosów: 906
Średnia ocena: 6.54

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij