home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor zieloona   data 2010-05-30

Niedzielny spacer;]

Dzisiejszy dzień trudno określić. Na początku było bardzo gorąco, później się stopniowo ochładzało, a teraz zapowiadają przelotne opady. Jednak ja wykorzystałam czas, gdy Słońce obdarowywało promieniami i wyruszyłam na poranny spacer. Od razu po obudzeniu podbiegłam do słoika z roślinką. Chciałam zobaczyć czy wypuściła korzonki, ale jeszcze nie... Uspokoiłam się co do rozlewiska. Wiem, że jest wszystko w porządku, albo po prostu to czuje. Dziś chciałam zobaczyć, co słychać z drugiej strony mojej wsi. Ranek-to najlepsza pora, pomyslałam. Przed kościołem wyrusze na mały spacer. Jak większość z nas wie, owa niedziela jest wyjątkowa dla drugoklasistów-Pierwsza Komunia Święta. Ja nie mam żadnego takiego osobnika w rodzinie, wszyscy przeważnie są starsi niż ja, albo młodsi o 13 lat;] Toteż dla mnie to kolejna, zwykła niedziela-dzień wolny od pracy,a co najważniejsze szkoły i nauki, jednak poniedziałek okazać się może bardzo zły.Koniec roku, zmiana szkoły-zbyt duży stres jak dla mnie! Spacer bardzo dobrze poprawił mi nastrój i pozwolił zapomnieć o dotychczasowych problemach. Szłam początkowo chodnikiem, jest nowy, dopiero co kładziono na nim płytki, po których teraz stąpam. Wcześniejszy był powiginany i można było się o niego “zabić”. Poranny spiew ptaków, jest niesamowity. Witają nowy dzień, tak pięknie, starając się każdego dnia, jakby miał to być ich ostatni śpiew, albo ostatni wschód Słońca. Ich pieśń odbieramy zależnie od naszego nastroju. Jeśli jesteśmy smutni wyda się ona dla nas bardzo poruszająca, a jak weseli, skoczna i wywołująca uśmiech, motywacje do podskakiwania! Ale tak na prawdę nie wiemy co ptaki chcą powiedzieć, po prostu ich nie rozumiemy... Na swojej trasie zauważyłam także kilka ślimaków, będących w zagrożeniu rozjechana, albo rozdeptania. Pamiętacie akcje jaką poruszyłam na swoim Fotoblogu? Właśnie w taki sam sposób uratowałam owe istoty. Są to mięczaki, ale teraz w telewiizji, niedawno, trawł spór aby ogłosić je rybami! Zastanawiam się dlaczego mięczaki. Często słyszę te określenei w szkole, “Ale z ciebie mięczak!”.Czy oznacza ono coś złego? Interprestują te słowa jako słabość. Ślimak jest słaby, bezbronny, ale nieczyni go to gorszym! I nie należy go krzywdizć, bo ludzie są silniejsi, ale zawsze ktoś może być od NICH silniejszy. Nie wiem co kieruje w ludziach, których znęcają się nad zwierzętami, chyba własna słabość, chęć dowartościowania się, lub po prostu idiotyzm, bo inaczej się tego nie da nazwać. Szłam i ratowałam, choć widziałam też ślimaki,które nie otrzymały od nas pomoc na czas, ich skorupka była roztrzaskana, a z ną one same. Nie można być wszędzie, nie można każemu pomóc, nie zdoła się, ale warto pomagać na tyle ile damy radę. Szłam dalej i dalej i dalej... Podziwiałam wszystko dookoła. Starałam się dostrzec w czymś pospolitym, coś niezwykłego. Czasami jeden szmer zatrzymywał mnie, by dopatrzeć się czegoś, nad czym mogłabym się zastanowić. I właśnie przy jednym takim szmerze, a może raczej “puku” ustałam. Było to pukanie regularne. Kilka razy i przerwa. W coś twardego, gdzieś wysoko...Chyba w korę, ale gdy podeszłam pod drzewo i spojrzałam do góry nic nie zauważyłam. Jednak pukanie trawąło nadal... Hm... Musi być bardzo wysoko,ale mogę stwierdzić iż był to dzięcioł! Oprócz informacji u góry, mogłam potwierdzić to stanem drzewa. Było do wycięcia, po numerku który na nim był napisany, wywniskowałam to,przechylało się, a kora odchodziła. Po jego wierzchu chodziły robaczki,a w środku musiały być larwy kornika! Pan lekarz chciał uratowac drzewo, jednak było już za późno, teraz to już tylko stołówka;] Uśmiechnęłam się i odeszłam dalej, nie przeszkadzając w śniadaniu. Tak samo jak my nie możemy jeść w stresie, dostaniemy wtedy wrzodów żołądka, tak samo i zwierzęta. Mają podobny organizm do nas. Tez przełykają i mogą się zaksztusić. Przestraszył was ktoś w trakcie jedzenia? Nie wolno tego robić, może źle się skończyć, nawet śmiercią! Wyszłam spod drzew na pole, ale cień nademną nie znikł, dopiero po chwili. Coś dużego leciało nademną. To był bocian! Poznałam po charakterystycznym klekaniu i biało-czarnym kolorze. Wylądował na środku łąki i brodząc w trawie łapał sobie jedzonko;] Tak samo jak dzięciołowi tak i boćkowi nie chciałam przeszkadzać. Skupiłam się bardziej na owadach. A jednym z najpospolitszych, najczęściej spotykanych, jest mucha! Zrobiłam jej zdjęcie z bliska, choć ruszała się i jest niewyraźne, można zauważyć jaka jest “brzydka”, szpetna. A do tego roznosi zarazki. Ble... Ma oczy złożone, takie wielkie, że można się przestraszyć. Cóż jada? Wszystko! Uciekła, przelatując mi koło ucha z taką siłą dzwięku, że aż mnie zabolało...yyy...Czyżby zrozumiała,co o niej myślę? No cóż, mogła by się ładniej zachowywać;] Skupiłam się na kwiatkach, które rosły na wyciągnięcie mojej ręki. Bardzo lubie kwiaty, są wyjątkowe, mogę stwierdzić, że jeszcze wszystkiego o nich nie znamy. Kryją w sobie niesamowt czar, który wabi nas, nasze oczy i nasz nos. Czasami nawet nasz słuch i dotyk? Czyżby wszystkie nasze zmysły?Tak, okazuje się, że tak. Nie chciałam przerywać ich życia i nie zerwałam ich do wazonu. Wyprostowałam się i ze smutkiem stwierdziłam,że pora na mnie. Wróciłam szybkim krokiem , omijając drzew na którym siedział Pan lekarz. Przebrałam się i poszłam do kościoła. W drodzę z niego uratowałam następną partie ślimaków, a nawet żabkę, która wyskoczyła mi przed nogi i zmierzała na ulice! Teraz muszę zabrać się za naukę, jeszcze tylko miesiąc...

 

 

To owy Pan Bociek, który przeleciał mi nad głową! Jest to jeden z najwiekszych ptaków. Charakterystryczny, łatwy do rozpoznania i dość liczny na Żuławach.

Pod spodem kilak innych zdjęc jakie udałomi się wykonać. Kwiatek, mucha i następny kwiatek-czyli obiekty, które mogłam poobserwować;]


 

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Archwium

2010 (188)
luty (51)
marzec (43)
kwiecień (40)
maj (31)
czerwiec (23)
Oceń blog

Ilość głosów: 906
Średnia ocena: 6.54

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij