home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor zieloona   data 2010-05-27

Z uśmiechem na twarzy;]

Dzień ciepły, wiatr czasem zawieje swym zimnym podmuchem, ale nie jest tak źle. Ostatnio obiło mi się o uszy, że całe lato ma być tak zimne... A to za sprawą mas powietrza, które zbliżają się do Polski. Właśnie, maj się kończy, kto by pomyślał, że w tym miesiącu trzeba będzie jeszcze chodzić w kurtkach? Jedynym pocieszeniem jest Słońce, które muskając nas po policzkach, wywołuje uśmiech. Poprzednie dni, też takie były-słoneczne, ale chłodne. No cóż zrobić? Natury nie da się jakoś wybłagać o słońce, choć w Afryce, za pewne słyszeliście, jest specjalny taniec, który wywołuje deszcz! Tańczą go szamani w porze suszy, ale my już mamy dość wody w naszym kraju! Ten żywioł zbyt bardzo się tu zadomowił. Na szczęście fala kulminacyjna dotarła już do Bałtyku-naszego kochanego morza-i powoli zaczęła opadać z terenów zalewowych. U nas w kościele ksiądz już ogłosił akcje, która ma na celu zebranie środków dla powodzian. Dostaną 6 tysięcy odszkodowania od państwa,ale to zbyt mało, aby odbudować domy, gospodarstwa i zacząć żyć od nowa. Tu potrzeba jest nasza pomoc, dlatego proboszcz, za pewne w każdym innym kościele także, zbierze datki dla powodzian. My chcemy więcej Słońca i ciepła!-tak na pewno każdy Polak mówi. Zawsze tylko zimno i zimno, a wiatry wieją niemiłosiernie! Dziś na biologii przerabialiśmy temat; “Nieodnawialne i odnawialne źródla energii”. I z wykresów zamieszczonych w podręczniku wynikało, że Polska spala w elektrowniach bardzo dużo węgla kamiennego oraz brunatnego, który się już nie odnowi, wytwarzając energię. Jednak ja bym apelowała za tym, żeby w Polsce wybudować wiatraki! Tak jak w Niemczech, Holandii czy Danii. Mamy bardzo dobre warunki co do takich inwestycji. Stały, zachodni wiar(który w ostatnim czasie zalazł mi nieźle za skórę), długą linię brzegową. Dzięki takiej inwestycji zmniejszylibyśmy emisje dymów, ale także oszczędzili surowiec! Jednak my-dzieci, niewiele możemy zrobić. Zależy to od władz naszego państwa, pokładamy w nich nadzieję i im ufamy. Droga ze szkoły jest na tyle ciekawa, gdyż często ją przedłużam,że zawsze coś znajdę w niej, jakąś zagadkę do rozwiązania. Dzis przez moje nogi czmychnęła szyszka, którą wykorzystam do robienia ludzików, jak będą już kasztany. Szyszka to ciekawy owoc iglaków. Jest taki szorstki, często innym dzieciom kojarzy się z pancerzem ochronnym. I to dobre skojarzenie. Drzewa wytworzyły różne osłony dla swoich nasion, a drzewa iglaste właśnie taką, niesamowią, szorstką i trochę kującą osłonkę. Z niej może powstanie tułw konia, na którym będzie siedział rycerz, jeszcze zobacze, jak na razie postawie ją dla ozdoby na moim biurku. Wiatr wiał, ale na szczęście nie opuściło mnie Słońce, pozwalając na zabawy z cieniem. Jednak z czasem znudziłą mi się owa zabawa, chyba nikt nie lubi jak ktoś go cały czas “papuguje”. Czasami mój cień robił się podwójny! OO! Jednak to wynikało z kąta padania promieni słonecznych. Przechodziłam też koło rowu merioracyjnego, już nie było przy nim wierzb, a woda stała, za pewne już od paru dni. Często pada, taki mały kapuśniaczek,ale też potrafi lunąć z całej chmury! Koło rowy skakały żabki, takie maleńkie niektóre, a niektóre wielki-była tam pewna ropucha, której sama się przestraszyłam. W dzieciństwie wmówiono mi,że jak popatrzy ona mi w zęby, to mi zczarnieją! Jednak to nie prawda. Ropuchy jednak nie należy brać do ręki, w jej pęcherzach na skórze może być jad! Dlatego ominęłam ją z daleka, tak na wszelki wypadek...Zajęłam się obserwowaniem innego organizmu. Był to owad. Starsznie podobny do muchy, ale jakoś się od niej różniący. Może to jakaś odmiana? Chyba tak. Był to owad o kolorze lśniąco niebieskim i jak do niego podeszłam wcale nie odfrunął, tylko zaczął przebierać nogami i znikł gdzieś w trawie... No cóż, tochę się przestraszyłam, ale później mogłam stwierdzić, iż był to bardzo miły Pan owad;] Pan owad z rodziny muchowatych, na pewno szedł do swojej kuzynki na herbatkę;] Uśmiech nie zszedł mi z twarzy. Usiadłam sobie pod drzewem i zaczęłam obserwować, cóż dzieje się na pobliskich polach... Było spokojnie, gołębie juz nie chciały wydziobywać pszenicy, zajęły się czymś innym. Mogłam zauważyć to na drzewie, pod którym siedziałam. Powiększają swoją liczebność, a więc niedługo Pani Gołębiowa będzie składać jajeczka, z których wyklują się małe pisklaki;] Nie wnikałam dalej w ich imntymość, zajęłam się obserwowaniem kory drzewa. Jest ona twarda, często staje się pokarmem dla zwierząt w okresie zimowym, ale nie tylko;] Chroni przed słońcem,bakteriam... Niezły wynalazek, można go porównać do naszych sweterków?Chyba tak;] Listki szeleściły, a moja głowa chyliła się ku trawie i prawie co tam usnęłam. Byłam dość zmęczona, dlatego postanowiłam nakierować swoje kroki w stronę swojego domu. Jutro znów szkoła, ale już po jutrzejszym dniu weekend, a w weekend zawsze czeka na mnie jakaś przygoda! Oby tylko nie padało, a przyroda pozwoliła siebie poobserwować. Może jakaś wycieczka rowerowa?Wróciłam do domu i spojrzałam cóż dzieje się u mojej roślinki w słoiczku z wodą. Jeszcze nie wypuściła korzeni, jednak mama mnie uspokaja, nie nastąpi to szybko. Korzonki rozwijają się dośc długo...No cóż, trzeba poczekać, ale również odrobić lekcje na jutro, a jest ich od groma..

 

O to owy Pan Bzyk, który spieszył na herbatkę do swojej kuzynekczki-muszki. Miejmy nadzieję, że nie wystraszyłam go,tak jak on mnie. Jest taki barwny;]Na zdjęciu jest prawie niewidoczny, a to dlatego,że szybko uciekał...Znajduje się u góry liścia;] Pod spodem kilka innych zdjęć, jakie udało mi się wykonać. Szyszki, która posłuży do figurek, drzewa, jego widoku od dołu, oraz rowu, który jest ostatnio pełen wody!


 

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Archwium

2010 (188)
luty (51)
marzec (43)
kwiecień (40)
maj (31)
czerwiec (23)
Oceń blog

Ilość głosów: 906
Średnia ocena: 6.54

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij