home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor zieloona   data 2010-03-29

Gdy cały czas pada...

Deszcz pada, pada i jeszcze raz pada, a nic nie wskazuje na to, że kiedyś przestanie. Trasa szkoła-dom i dom-szkoła stała się trudnym do przebycia odcinkiem. Mimo, że kałuż, deszczu i błota się nie boję, nie wypadało się ubrudzić. Niestety nie udało mi się tego wykonać. W szkolne progi wkroczyłam z mokrymi nogawkami i cały dzień próbowałam je wysuszyć, a jak już się udało, przyszło wracać mi do domu, a deszcz znów padał. Jednak to nie jedyna szkoda jaką wyrządził nadmiar deszczu! Kiedy próbując przystrzymać mocniej parasolkę, aby wiatr nie wyrwał mi jej z rąk i nie wylądowała na jakimś pobliskim drzewie, zauważyłam mojego tatę w płaszczu przeciwdeszczowym i odgłos pąpy z piwnicy! Woda dostała sie do środka. Dlaczego? Mieszkam w starym domu, którego fundamenty wkopane są głęboko w ziemię, nie jest zbutnio ocieplona i kiedy istnieje nadmiar wody na dworze, spływa ona także do mojej piwnicy.A do tego mieszkam na depresyjnych terenach, co temu wszystkiemu zadanie. Nie można pozwolić aby woda ogarnęła całą piwnicę, wkońcu drewno do kominka by zmokło i nie chciałoby się palić, a co z wekami, z zapasami, które zostaly po zimię? Należy ją odpąpowywać, aby nie wyrządziła szkód. Dziś tata zajał się tym i powiedział mi, że woda jest już prawie wypompowana i nie ma już ryzyka dalszego podtopienia, pompa się sprawdziła idealnie! Z ulgą mogłam iść na obiad do domu...

A tak wyglądała woda w piwnicy, której pompa nie zdoała wypompować. Jak widzimy na zdjęciu, jest już jej nie wiele, więc nie ma zagrożenia.

Należy sprawdzać swoje piwnice, a przeważnie w starych domach, gdzie architektura była troszkę inna.Nowoczesne domy, nie są wkopywane tak głęboko w ziemie, dlatego mają mniejsze, a nawet brak ryzyka podtopienia przez ulewne deszcze.Przez figle natury...

Jednak niektórym  nie przeszkadzają ulewne deszcze, a wręcz przeciwnie, drzewka zaczęły się rozrastać. Tak samo jak nam rosną paznokcie z każdy dniem, tak drzewkom rosną gałązki. Juz niedługo trzeba będzie pobielić ich pnie wapnem, ale to jeszcze troszkę czasu! Dziś zauważyłam, że świerkowi wyrosły nowe igiełki. Jak to rozpoznałam! Różnią się kolorem i w dotyku są miękkie. Stare igły są ciemnozielone i ostre, można się skaleczyć, a młode jasnozielone, są tak mięciutkie, że na pewno nikogo nie skaleczą, chyba że ktoś "natrętnie" będzie tego próbował. Jednak drzewa iglaste to nie jedyne drzewka, które się rozrastają. Drzewa liściaste też to robią. Ich młode gałązki są też zielone, albo po prostu stare galązki rozrastają się. Jak poznać, że stare galązki zwiększyły swój rozmiar? Można to zrobić na pierwszy rzut oka, po kolorze jasnobrązowym! Rośliny potrzbują wody, ale nie w nadmiarze, dlatego mam nadzieję, że już za kilka godzin pogoda się rozchmurzy, a niebo stanie się złociste od promieni słonecznych. Wiosna już jest, czuć ją w powietrzu, a oznak nie brakuję! Już nawet "nasza paczka" planuje wycieczkę, ale o jej wynikach dowiecie się niebawem.

Pos spodem zamieszczam zdjęcia "nowych" gałązek! Zauważyliście różnice?


  

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Archwium

2010 (188)
luty (51)
marzec (43)
kwiecień (40)
maj (31)
czerwiec (23)
Oceń blog

Ilość głosów: 906
Średnia ocena: 6.54

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij