home      PGL PGL Lasy
Państwowe
  blog edukatora          blog leśniczego          skrzydlate myśli     

autor zieloona   data 2010-02-24

Ostatnie partie śniegu...

Za oknem plusowa temeratura, może nie aż tak wysoka jak w poprzednich dniach, bo tylko, a może aż porównując tegoroczne mrozy, 3 stopnie Celcjusza . Dzień dość pochmurny, brak słońca spowodował, że wyglądał na zimny, a wcale tak nie było. Krótki spacer wśród kałuż nikomu chyba jeszcze za bardzo nie zaszkodził, chyba że katarem. Jednak nie zważnie na pogodę należy wybierać się na spacery, choćby po to, aby się zahartować i nie chorować, kiedy tylko raz zawieje zimniejszy wiaterek. Dlatego ja zakładając na nogi wielkie kalosze poszłam pochodzic po kałużach. Kiedy byłam mała bardzo to lubiłam, więc dlaczego mam z tego zrezygnować gdy jestem troszkę starsza?Absurd! Nie zważając na te ogromne kałuże, powstałe z roztopionego śniegu szłam i szłam. Troszkę zabawnie było patrzeć jak ludzie boją się natury, omijają ją, aż wkońcu wpadając w nią całą nogą. Kałuże są nieodzownym elementem natury. Powstaja po deszczu albo jak w tym wypadku nadmiernej ilości roztopionego śniegu. Rośliny też nie za bardzo lubią nadmiar wody, choćby jałowce na skraju lasku.

img6221o.jpg

 

Są to małe iglaki, które dostały nadmiar wody, nie potrafią jej wchłonąc. Tylko ciekawe czy nic im sie od tego nie stanie.

Idąc dalej, coraz więcej powodów miałam do śmiechu. Nawet zwierzęta nie lubią mieć mokrych łap, toteż niektóre umiejętnie przeskakują prze kałuże, inne próbuja je ominąc na tysiąc róznych sposobów, jeszcze inne nic sobie z tego nie robią, a najleniwsze wogóle nie pchają się na dwór i szukają wysokich budynków albo jakiś wzniesien, tylkko po to aby  się nie zamoczyć.Jednak najłatwiej mają ptaki.Przycupną na gałęzi i już woda ich nie dosięgnie. Mało które schodzi teraz na ziemię, chyba że zmuszone głodem. Za przykład leniwego zwierzęcia, bojącego się wody mogę dać mojego kota-Marysie. Gdy została wypuszczona z domu od razu wskoczyła na balkon i nie zamierzała się z tamtąd ruszyć chyba że w stronę mieszkania.

img6226d.jpg

Ah ten kot, niedobry i do tego strasznie boi się wody, nawet tej w kałużach.

Jedynym elementem, który rozjaśniał tę szara przestrzeń dookoła był mech. Jak powszechnie wiadomo woda mu nie przeszkadza, wręcz przeciwnie uwielbia ją! Mchy można spotkać tam, gdzie jest najwilgotniej.A gdzie jest najwilgotniej można poznać po kolorze mchu. Bardzo zielony, taki łady oznacza, że jest tu bardzo wilgotno i dużo wody, a zeschięty, że panuję susza.Przyroda stara nam się dawać znaki wystarczy tylko dobrze ja zrozumieć.

 

img6228.jpg

Mchy, bardzo dziwne rośliny, ale tak smao piękne jak te, których kwiaty wabią setki owadów. Może mniej barwny, ale napewno zaskakuję swą zielenią i powierzchnią. Lubię wodzić po nim ręką.

I tak mój zimowo-wiosenny spacer dobiegł końca. Mówię zimowo-wiosenny, gdyż śniegu już prawie nie ma, a przyroda powoli budzi się do zycia. Niedługo będziemy musieli pożegnać zimę. Niektórym może to się nie spodoba, bo lubią zabawy na śniegu, ale większość z nas ma jej chyba już dość. Dlatego z niecierpliwością czekamy aż drzewka wypuszczą pączki i pierwsze liście pojawią się na ich gałązkach.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię
Twój komentarz
Wpisz kod z obrazka   
Zdjęcie CAPTCHA Odśwież obrazek

LOGIN

 

Archwium

2010 (188)
luty (51)
marzec (43)
kwiecień (40)
maj (31)
czerwiec (23)
Oceń blog

Ilość głosów: 906
Średnia ocena: 6.54

 
 
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij